SupportSupport
KAT - Somewhere in Poland 2003 live - Purpurowe gody
Somewhere in Poland 2003 live
01. Wierzę
02. Diabelski Dom
03. Killer
04. Niewinność
05. Czas Zemsty
06. Wyrocznia
07. Łza dla cieniów minionych
08. Oczy słońc
09. Płaszcz skrytobójcy
10. Mission Impossible
11. Purpurowe gody
12. Śpisz jak kamień
13. Ostatni tabor 2004
Niewinność zmęczona rozwiera białe swe nogi
Dotyka klejnotów spragniona grzechu, marzenia
Dlaczego płomienie ukrywasz między palcami?
Dlaczego spełnienie jest tylko bladym odbiciem?
Bladym odbiciem barw

Dziwny szept, ciemny las, dzikie sny, czarna msza i bóg
Naga budzisz się w wielkich jajach

Prącie trzy na metr czarne jak w habicie ksiądz
Chłoszcze brzuch, gwałci cię na krzyżu wszelkich wiar

Spijam dziewczęcą krew błony dziewiczej
Jak zagęszczony sok własnej czci
Boli ten pierwszy raz ale nie płaczesz
Ciałem wstrząsa skurcz, wypełniony krzykiem dreszcz

Prącie trzy na metr czarne jak w habicie ksiądz
Chłoszcze brzuch, gwałci cię na krzyżu wszelkich wiar

Spijam dziewczęcą krew błony dziewiczej
Jak zagęszczony sok własnej czci

Dziwny szept, ciemny las, dzikie sny, czarna msza i bóg
W duszy chowa się z zawstydzenia

Wyciągam ostry nóż
Wyciągam ostry nóż
Wyciągam ostry nóż
Wyciągam ostry nóż