SupportSupport
Somewhere in Poland 2003 live
01. Wierzę
02. Diabelski Dom
03. Killer
04. Niewinność
05. Czas Zemsty
06. Wyrocznia
07. Łza dla cieniów minionych
08. Oczy słońc
09. Płaszcz skrytobójcy
10. Mission Impossible
11. Purpurowe gody
12. Śpisz jak kamień
13. Ostatni tabor 2004
Do dzikich borów idę, dzikich gór, między psy.
Szukam żył źródlanej wody, czystej krwi.
W zarannej topieli drapieżny ptak wzbił się do lotu.
Wysoko, wysoko, wysoko...

Stubarwne kwiaty liżą rosę, leśne łzy.
Pajączek wił swą sieć, maleńki robaczek w nią wpadł.
W zarannej topieli drapieżny ptak wzbił się do lotu.
Wysoko, wysoko, wysoko...

Mieszkańcy miast wpatrzeni w lot matek swych już
rwą się do chmur, trzepocząc mchem puchowych ciał.

Tajemny życia krąg (i wiatr) rzucił pisklę w ostrza skał.

Kończy się coś, kończy się dzień.
Kończy się coś, kończy się dzień.
Kończy się dzień, kończy się...

Do dzikich borów idę, dzikich gór, między psy.
Szukam żył źródlanej wody, czystej krwi.
W zarannej topieli drapieżny ptak wzbił się do lotu.
Wysoko, wysoko, wysoko...

Mieszkańcy miast wpatrzeni w lot matek swych już
rwą się do chmur, trzepocząc mchem puchowych ciał.

Tajemny życia krąg (i wiatr) rzucił pisklę w ostrza skał.

Kończy się coś, kończy się dzień.
Kończy się coś, kończy się dzień.
Kończy się dzień, kończy się dzień.
Kończy się dzień, kończy się dzień.
Kończy się dzień, kończy się dzień.
Kończy się dzień, kończy się dzień.
Kończy się dzień, kończy się dzień.
Kończy się dzień, kończy się dzień.
Kończy się dzień, kończy się dzień.
Kończy się dzień, kończy się dzień.