SupportSupport
Róże miłości najchętniej przyjmują się na grobach
01. Odi profanum vulgus
02. Purpurowe gody
03. Płaszcz skrytobójcy
04. Stworzyłem piękną rzecz
05. Słodki krem
06. Wierzę
07. Strzeż się plucia pod wiatr
08. Szmaragd Bazyliszka
Niewinność zmęczona rozwiera białe swe nogi
Dotyka klejnotów spragniona grzechu, marzenia
Dlaczego płomienie ukrywasz między palcami?
Dlaczego spełnienie jest tylko bladym odbiciem?
Bladym odbiciem barw

Dziwny szept, ciemny las, dzikie sny, czarna msza i bóg
Naga budzisz się w wielkich jajach

Prącie trzy na metr czarne jak w habicie ksiądz
Chłoszcze brzuch, gwałci cię na krzyżu wszelkich wiar

Spijam dziewczęcą krew błony dziewiczej
Jak zagęszczony sok własnej czci
Boli ten pierwszy raz ale nie płaczesz
Ciałem wstrząsa skurcz, wypełniony krzykiem dreszcz

Prącie trzy na metr czarne jak w habicie ksiądz
Chłoszcze brzuch, gwałci cię na krzyżu wszelkich wiar

Spijam dziewczęcą krew błony dziewiczej
Jak zagęszczony sok własnej czci

Dziwny szept, ciemny las, dzikie sny, czarna msza i bóg
W duszy chowa się z zawstydzenia

Wyciągam ostry nóż
Wyciągam ostry nóż
Wyciągam ostry nóż
Wyciągam ostry nóż