SupportSupport
KAT - Bastard - Ojcze samotni
Bastard
01. W bezkształtnej bryle uwięziony
02. Zawieszony sznur
03. Bastard
04. Ojcze samotni
05. N.D.C.
06. Piwniczne widziadła
07. W sadzie śmiertelnego piękna
08. Odmieńcy
09. Łza dla cieniów minionych
Hell lie, hell lo, szepty larw ściekają do serc
- Ołtarzy dusz.

Pamiętaj!
Oni śpią aby trwać.
Kiedyś wrócą.
Gdy do kamiennej ściany szli pod batem...
byli winą twą, krzyżem twym, cieniem orła na łańcuchu.
Uciekajcie do swych ziem.
Tutaj trąd, syf, zaraza.
Hell lie, hell lo, mój ojcze.
Hell lie, hell lo, hell la.

Nie mnie tu słyszysz
- Słuchaj ty.
Lecz swojej pustyni.
Nie mnie tu słyszysz
- Słuchaj ty.
Ojcze samotni.
Czarne słonce, czarny dzień, czarna trawa,
gęsty dym błąka się w kurnej chaie.
Tuż za płotem do księżyca wyje szakal.

Pamiętaj!
Oni śpią aby trwać.
Kiedyś wrócą.
Uciekajcie do swych ziem.
Tutaj trąd, syf, zaraza.

W imieniu gór w imieniu rzek
- Budowlo rozkrusz się!
W imieniu łez, gniewu i żądz
- Budowlo rozkrusz się!
W imieniu łąk, lasów i pol.
- Budowlo rozkrusz się!
W imieniu sług, królów i bóstw
- Budowlo rozkrusz się!

Hell lie, hell lo, hell la.