SupportSupport
Behemoth - In absentia dei - Chwała mordercom Wojciecha
In absentia dei
Disc 1
01. Evoe
02. Wolves ov Siberia
03. Prometherion
04. From the Pagan Vastlands
05. Blow Your Trumpets Gabriel
06. Antichristian Phenomenon
07. Conquer All
08. Lucifer
Disc 2
01. Ora pro nobis Lucifer
02. Satan’s Sword (I Have Become)
03. Ov Fire and the Void
04. Chwała mordercom Wojciecha
05. As Above So Below
06. Slaves Shall Serve
07. Chant for Ezkaton 2000 E.V.
08. Sculpting the Throne ov Seth
09. Bartzabel
10. Decade ov Therion
11. O Father O Satan O Sun!
Hail! Hail! Hail! Hail!
Tysiąc lat, tysiąc pierdolonych lat
Dziesięć ciemnych wieków,
Dlaczego!?
Gnuśnieliśmy w wilczych norach,
a naszą świętość czas pogrzebał,
i krzyż wielki drewniany,
wciąż rzuca krwawy cień,
na waszą przeszłość!
Co potrzebujecie będzie wam dane
Czy ta zdradziecka bestia wciąż żyje,
i nikt, nikt nie zapomni,
Nikt!,
że już czas prócz tego powolnego,
który taki zgarbiony, niedołężny
ślepy na tronie Watykanu.
Hail! Hail! Hail! Hail!
To my jesteśmy morzem Apokalipsy,
ostatnią nadzieją odradzającej się istoty,
Waszym piekłem,
Naszym ukojeniem.
I nie topory, lecz wspomnienia,
będą piły krew Waszą tam,
na Armagedeńskich polach
Dziś my karcimy waszego
Ścinamy głowę Watykanu
Którą wyślemy zanim przyjdzie tam
Gdzie wasza wiara rozpostarła
Swe brudne skrzydła
Hail! Hail! Hail! Hail!
Dzisiaj...
Ścinamy głowę Watykanu
w koronie
Ludzie,
ludzie się od śmierci ociągają
Nienawiść...
Lecz tego miejscca już nie ma!
Hail! Hail!
Pomścimy!
Pomścimy, tak!
Hail! Hail!
Wojna!