SupportSupport
KAT - 666 - Noce Szatana
666
01. Metal i piekło
02. Diabelski dom, część I
03. Morderca
04. Masz mnie wampirze
05. Czas zemsty
06. Noce Szatana
07. Diabelski dom, część III
08. Wyrocznia
09. 666
10. Czarne zastępy
Mój plan jest nadzwyczajny
Mój plan głowy wzniesie ponad mur
Mój plan zada cios nieobliczalny
By codzienności złamać bicz

Mój plan jest dla sfory dzieci
Dla których żyć to jeszcze nic
Mój plan, to z życia ram wyłamać
Realności dzienny kicz

A w nocy - Szatana przyjąć dłoń
Tak, jak Faust!

Łykanie co dzień łez w tańcu
Pragnienie wzmaga chory głód
Za dnia, jak dziki pies w kagańcu
A w nocy jak piekielna dzicz

Mój plan bez małp, bez clown'ów
Bez tarczy, hełmu i bez lanc
Mój plan to z życia ram wyłamać
Realności dzienny kicz

A w nocy - Szatana przyjąć dłoń
W piekielnym wirze przeżyć szał
Pędzić, pędzić
Wśród ognistych ciał
Prędzej, prędzej!

Tak jak Faust!
Eh...

Mój plan jest dla sfory dzieci
Dla których żyć to jeszcze nic
Mój plan - dla niesfornych dzieci
By choć przez chwilę sobą być

A w nocy Szatana przyjąć dłoń
W piekielnym wirze przeżyć szał
Pędzić, pędzić
Wśród ognistych ciał
Prędzej, prędzej

Bo dopadnie szary świt
Prędzej, prędzej
Bo dopadnie zwykły dzień
Prędzej, prędzej